Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Nie chcę już być z palaczem

07-09-2014, 07:53 PM
Post: #1
Nie chcę już być z palaczem
Siema! Napisałam tutaj w takiej dosyć dziwacznej sprawie. Tutaj przede wszystkim chodzi o mojego męża. Otóż on od pewnego czasu boryka się z rzuceniem fajek. Na jego nieszczęście nie za dobrze jemu to idzie. Na początku wydawało mi się, że nic nie pali, ale ostatnio jego przyjaciel podkablował, że Wojtek znalazł sobie środek zastępczy w formie fajek itp. Wkurzyłam się. Dlatego postanowiłam szukać czegoś o tym. Akurat miałam szczęście, gdyż wpadłam w Internecie na pewien felieton o tytule Olejek konopny, bongo boost 38cm, bongo lodowe Frost. Przeczytałam o tym, ale niestety niewiele zakumałam. Byłam taka wkurzona, gdyż liczyłam na to, że on wojuje z tym nałogiem. Postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i wejść tu. Chcę Was zapytać jak walczyliście z papierosami? Ile Wam zajęło rzucenie szlugów?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
07-09-2014, 08:17 PM
Post: #2
Nie chcę już być z palaczem
Nieszczególnie znam się na temacie porzucania palenia i nie mam pojęcia jak długo może ono potrwać. Na sto procent wiem, że na rynku jest sporo różnych dodatków dla palaczy. Nietrudno je odszukać w Internecie wbijając w wyszukiwarkę należytą frazę. Określeń tych Wam w tym miejscu z pewnością nie podpowiem, ale twierdzę, że jeśli ktoś potrzebuje, ten w prosty sposób sobie z tym problemem da radę. Swoją drogą, z obecności niektórych z nich nawet nie zdawałem sobie sprawy. Ludzka rezolutność nie kończy robić mi niespodzianek. ; )
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
07-09-2014, 08:36 PM
Post: #3
Nie chcę już być z palaczem
Według mnie to zależy od naszej woli w jakim czasie człowiek rzuci pety. U mnie to było błyskawicznie. Paliłem od gówniarza. Któregoś dnia poczułem się źle. Znalazłem się w szpitalu. Bałem się bardzo. Od tamtego dnia nie tknąłem ani jednego szluga. Chyba to była dla mojej osoby jakaś kuracja, ponieważ parę razy próbowałem od razu rzucić, ale mi się nie udawało. Przyznam się, że przenigdy bym się nie spodziewał, że zwykły atak kamieni mnie tak przestraszy. Od tamtej pory nie ruszam szlugów i jest mi z tym ekstra. Dzięki temu zachowałem pieniądze i w tym roku jedziemy z ukochaną do Włoch. : ) 
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
07-09-2014, 09:38 PM
Post: #4
Nie chcę już być z palaczem
Należę do grona ludzi, którzy postanowili rzucić palenie i wykonali to stosunkowo sprawnie. Zasadniczo nie byłem skrajnym fanatykiem, a przedmioty, do których należy kosmetyki z konopii, specjalna szisza czy na przykład bongo boost 49cm znam wyłącznie z reklam. Ale pomijając to, nieco ta moja przygoda trwała. Przechodząc do sedna, mam tę kwestię już załatwioną. Intryguje mnie co pozostali użytkownicy będą do powiedzenia na tę interesującą kwestię. 
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
07-09-2014, 11:29 PM
Post: #5
Nie chcę już być z palaczem
Rzucanie palenia, wydaje się, że takie nieskomplikowane, a równocześnie bywa tak skomplikowane. Jak dobrze o tym niekiedy z kimś innym podyskutować. Sama również powolutku przymierzam się do tej decyzji. Póki co wydaje mi się nieco zbyt trudny, ale wyjdzie z czasem. Uważam, że nie będzie aż tak strasznie. : )
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości